
Z cyklu POLONIJKI
Glos wolajacego na puszczy - red. Dabrowski rodakom
Nowy York X.98
Potrzeba 26 tysiecy dolarow
Od kilkunastu miesiecy prowadze na lamach "Glosu" akcje na rzecz utworzenia
studiow polskich na Columbia University w Nowym Jorku. Ksztalcilyby one amerykanskich
specjalistow od spraw polskich, ktorych bedzie
potrzeba coraz wiecej z chwila wlaczenia naszej ojczyzny w struktury
Zachodu. Ksztalcilyby rowniez znawcow kultury polskiej, ktorych w Stanach
Zjednoczonych brakuje, w tym takze historykow i tlumaczy.
Podstawowym zadaniem tych studiow ma byc
nauka jezyka polskiego.
Obecnie odbywa sie ona wylacznie w ramach studiow slawistycznych, ksztalcacych rusycystow. Praktycznie
oznacza to, ze zarowno jezyk, jak i literature
polska mozna studiowac tylko studiujac rusycystyke. Podobnie niekorzystna
sytuacja panuje na innych amerykanskich uczelniach, ktore prowadza studia
slawistyczne.
W wypadku Columbii paradoks polega na tym, ze istniala tu po II wojnie Katedra Literatury
Polskiej im. Adama Mickiewicza, powstala z
inicjatywy Czeslawa Milosza.
Jej fundatorem bylo owczesne panstwo polskie. Z powodow politycznych byla
bojkotowana przez organizacje polonijne. Kiedy wladze Polski Ludowej
w 1957 roku (po smierci profesora Manfreda Kridla) przestaly finansowac Katedre, Polonia nie przejela
inicjatywy, co doprowadzilo do jej zamkniecia.
W ten sposob utracilismy
"polski przyczolek" na jednej z najbardziej renomowanych uczelni na swiecie.
Obecnie - poza Uniwersytetem Harwarda, gdzie wyklada prof. Stanislaw Baranczak - na zadnym z prestizowych
uniwersytetow amerykanskich, z braku funduszy i spolecznego zaplecza, nie ma
odrebnych studiow polskich, przez co zagrozona jest nauka jezyka
polskiego w USA. Tak wlasnie jest obecnie
na Columbii.
Stawia to nasza liczna polonijna spolecznosc w wyjatkowo niekorzystnym
swietle, zwlaszcza w
porownaniu z Ukraincami i Rumunami, ktorzy znalezli srodki na
utworzenie katedr wlasnych literatur. Nawet Serbowie potrafili zebrac fundusze na ten cel. Polacy natomiast
-
mimo ponawianych apeli, pozostali kompletnie obojetni,
lacznie z polonijna prasa, i pomimo, ze Fundacja Jurzykowskiego przekazala
Uniwersytetowi Columbia 26 tysiecy dolarow jako "challenge grand",
- wyzwanie dla innych fundacji, organizacji i osob fizycznych.
Aby
utworzyc na tej uczelni konto na rzecz studiow polskich potrzeba drugie 26
tysiecy dolarow. Dlatego apeluje najgorecej do Polonii Amerykanskiej, oraz do Polsko Slowianskiej
Federalnej Unii Kredytowej, ktora jest najpotezniejsza organizacja finansowa
Polonii, podejmijcie to wyzwanie i przekazcie taka sume Uniwerystetowi Columbia.
Utworzenie wspolnych z
Fundacja Jurzykowskiego podwalin studiow polskich bedzie kolejnym
dowodem patriotyzmu i tytulem do wiekopomnej chwaly. Niemniejszej od tej,
jaka opromienia Fundacje Jurzykowskiego za katedre dla profesora Stanislawa
Baranczaka na Harwardzie.
Musimy dbac o to, aby polska kultura i polska tematyka byla promowana przez
najlepsze osrodki naukowe na swiecie. I skoro nie mamy w Ameryce studiow
polskich ani w Berkeley, ani w Yale, ani w Stanford, ani Princestown, (ani na Penn State, gdzie katedra
polonistyki zostala zamknieta wraz ze smiercia Zygmunta Birkenmeyera pod koniec lat siedemdziesiatych
- przyp. WAZ) miejmy
je chociaz na Columbii, najbardziej liczacym sie uniwersytecie metropolii
nowojorskiej, ktora jest przeciez najwiekszym skupiskiem Polakow w Ameryce.
Nie ma lepszej drogi do promowania polskiego dziedzictwa, jak prezentowanie
tego co w nim najlepsze. Nie ma cienia watpliwosci, ze to, co do dzisiaj zostalo
po naszych przodkach to przede wszystkim wytwory ich mysli i artyzmu. One
bardziej sie licza i trwalej przemawiaja niz parady, msze, skladanie wiencow, czy akademie. Francuzi, Wlosi,
Irlandczycy, Niemcy, nie mowiac o Zydach, wiedza o tym i dbaja
o tworzenie osrodkow promujacych wlasna racje stanu.
W tym roku przypada dwusetna rocznica urodzin Adama Mickiewicza, naszego
najwiekszego poety, najwiekszego wyraziciela i piewcy polskosci.
Najwiekszego poety slowianszczyzny. I skoro nie zadbalismy o to, aby tlumaczenia jego dziel pojawily sie
w amerykanskich ksiegarniach, jesli nie zorganizowalismy zadnej
sesji naukowej, poswieconej upowszechnieniu jego tworczosci, jesli nawet nie zadbalismy o to, by w
Parku Centralnym stanal
jego pomnik obok Szekspira, Burnsa, Schillera i
Beethovena, to we wlasnym interesie zadbajmy przynajmiej o to, aby wznowic Katedre Literatury Polskiej
Jego Imienia!
Andrzej Jozef
Dabrowski,
polonista
- redaktor naczelny
dwutygodnika "Glos", Nowy York.
Niniejszy apel drukowal rowniez Nowy Dziennik (Pismo Weteranow), oraz inne pisma polonijne.
W celu przekazania pieniedzy prosimy o kontakt z profesorem Johnem. S.
Micgielem - dyrektorem Instytutu Europy Wschodniej i Centralnej
Uniwersytetu Columbia w Nowym Jorku. (Institute on East - Central Europe,
Columbia University in the City of New York).
420 East 118 Street, NY. NY. 100027.
Tel. 212 - 854 40 08.
Editor: Wieslaw A. Zdaniewski
Index: Patrialab
Polonijki: Skolowacenie
Lub: W przygotowaniu
|